Sport

Ranking tenisistek 2025 – aktualne zestawienie najlepszych zawodniczek 

Ranking tenisistek 2025 – aktualne zestawienie najlepszych zawodniczek

Mówisz kobiecy tenis, myślisz ranking WTA. Jak wygląda obecnie zestawienie najlepszych tenisistek i które miejsce zajmują Polki, w tym Iga Świątek?

Historia WTA

Pod tym tajemniczym skrótem kryje się fraza Women's Tennis Association, co można przetłumaczyć jako Związek Kobiecego Tenisa. Jego odpowiednikiem jest męski ATP, czyli Association of Tennis Professionals, założony w 1972 roku. WTA powstał rok później. Jak można się domyślić, jego głównym celem jest dbanie o rozwój, przyszłość i wzrost żeńskiego tenisa. Za jego założenie odpowiada była znakomita tenisistka Billie Jean King, a prócz niej w założycielskiej dziewiątce znalazły się: Julie Heldman, Valerie Ziegenfuss, Judy Dalton, Kristy Pigeon, Peaches Bartkowicz, Kerry Melville Reid, Nancy Richey oraz Rosie Casals. Obecnie Związek zrzesza ok. 2500 zawodniczek z prawie 100 krajów.

U podłoży powstania Związku leżały nierówności finansowe. Tenis był zdominowany przez mężczyzn, którzy na początku lat 70. zarabiali aż 12 razy więcej za podobne zawody niż kobiety. Po Los Angeles Open, który uwydatnił ten problem, wspomniana dziewiątka opowiedziała się za równouprawnieniem w zarobkach. Pierwszy turniej przeznaczony tylko dla kobiet odbył się w 1970 r. w Houston i cieszył się wielką popularnością. Wywołał także efekt domina; zrobiło się o nim głośno, nie wszystkim podobał się taki rozwój spraw, ale koniec końców zawodniczki uzyskały swój efekt. W 1973 roku US Open był pierwszą odsłoną Wielkiego Szlema, w którym kobiety otrzymały takie same nagrody jak mężczyźni. Po 1985 r. podobną drogą poszedł Australian Open, a od 2006–2007 identyczna sytuacja ma miejsce na Wimbledonie i French Open.

Co równie ważne, od listopada 1975 roku WTA prowadzi swój ranking, który w tym roku obchodzi swoje 50-lecie!

Zasady rankingu WTA

Jednym z zadań, w którym realizuje się WTA, jest tworzenie rankingu WTA, klasyfikującego najlepsze zawodniczki na świecie. Tenisistki zbierają punkty za udział w określonych turniejach sygnowanych logo WTA, a ranking ów uwzględnia ostatnie 52 tygodnie, czyli okrągły rok. Nie jest jednak tak, że każdy turniej w tenisa wlicza się do zestawienia, ponieważ istnieją limity: to maksymalnie 18 rozgrywek singlowych oraz 12 deblowych. W rankingu WTA bierze się tylko najlepsze rezultaty, ale to też wyjaśnia, dlaczego najlepsze zawodniczki, jak np. Iga Świątek czy Jessica Pegula, nie zawsze chcą brać udział we wszystkich turniejach.

Każdy turniej ma określoną liczbę punktów, jaką może zdobyć zawodniczka. Rzecz jasna im bardziej prestiżowy turniej, tym więcej punktów do zdobycia. Najlepsze tenisistki koncentrują się tylko na największych rozgrywkach, by nie tracić sił na przygotowania i podróże związane z mniej „opłacalnymi” meczami. Wiadomo, że im dalej w danym turnieju zajdzie zawodnik, tym więcej „oczek” do rankingu wywalczy. Najwięcej punktów otrzymuje się za pokonywanie kolejnych szczebli Wielkiego Szlema, czyli absolutnie najważniejszej serii zmagań, jakie zna świat tenisa.

W jego skład wchodzą US Open (Nowy Jork, USA), Australian Open (Melbourne), French Open (Paryż) oraz Wimbledon (w Londynie, w Anglii). Każdy z czempionatów różni się charakterystyką kortów, ale też potencjalnymi warunkami atmosferycznymi. Przykładowo Iga Świątek zdecydowanie najlepiej czuje się na ceglanej nawierzchni paryskich kortów Rolanda Garrosa. Polka zwyciężała tam w 2020, 2022, 2023 i 2024 roku, pokonując m.in. Coco Gauff (aktualną zwyciężczynię z 2025) czy Jasmine Paolini. Za każdy wygrany turniej Wielkiego Szlema tenisistka otrzymuje 2000 punktów, z kolei za porażkę w finale – 1300. Za półfinał zarabia się 780 punktów, za ćwierćfinał 430, i dalej – 240, 130, 70, 10. Oprócz tego, jeśli ma się dostęp do innych zmagań WTA, można otrzymać następujące nagrody punktowe:

  • WTA Finals – 200 pkt za każdy wygrany mecz, 600 za półfinał, 1000 za finał i 1500 za wygraną

  • WTA 1000 – 1000 pkt, 650 pkt za finał

  • WTA Elite Trophy – 700 za wygrany finał, 440 za dotarcie tam, 240 za półfinał

  • WTA 500 – 500 pkt

  • WTA 250 – 250 pkt

  • WTA 125 – 160 pkt

  • ITF – zależy od odsłony, od 12 do 150 pkt

Co też warto wspomnieć, to że istnieje ranking WTA Race, ograniczający się do danego sezonu kalendarzowego (a nie do minionych 52 tygodni). Na jego podstawie osiem najlepszych zawodniczek danego sezonu może zagrać w również prestiżowym WTA Finals, czyli mistrzostwach kończących sezon WTA Tour. System tych zmagań przypomina nieco turnieje piłkarskie, bo tenisistki dzielone są na dwie grupy po czterech graczy w każdej, w których rywalizują ze sobą, rozgrywając po trzy spotkania. Dwie najlepsze awansują do półfinału, a potem jest oczywiście finał. Za wygraną w WTA Finals można zyskać 1500 punktów.

Najlepsze zawodniczki w rankingu

Poszczególne zawodniczki muszą się nieźle napracować, aby zawitać do czołówki zestawienia WTA. Jak więc nietrudno się domyślić, sama góra nie zaznaje szczególnych rotacji, no chyba że pomiędzy poszczególnymi zawodniczkami z topu. Od ponad roku liderką rankingu jest Białorusinka Aryna Sabalenka, która wykorzystała obniżkę formy Igi Świątek i wyszła na czoło. Polka jednak goni tenisistkę zza wschodniej granicy i niewykluczone, że w kolejnych miesiącach ją dogoni. Iga Świątek musi jednak uważać, bo ją z kolei ściga 21-letnia Coco Gauff, która wciąż posiada ogrom potencjału do wydobycia. W ogóle zresztą USA – bo stamtąd pochodzi Gauff – posiada stałych bywalców top 10. Za Gauff są bowiem Amanda Anisimova i Jessica Pegula, z kolei na 7. miejscu jest Madison Keys. Czołówka zestawienia WTA prezentuje się następująco:

  • Aryna Sabalenka (BLR)

  • Iga Świątek (POL)

  • Coco Gauff (USA)

  • Amanda Anisimova (USA)

  • Jessica Pegula (USA)

  • Mirra Andreeva (RUS)

  • Madison Keys (USA)

  • Jasmine Paolini (ITA)

  • Elena Rybakina (KAZ)

  • Ekaterina Alexandrova (RUS)

  • Qinwen Zheng (CHN)

  • Clara Tauson (DEN)

  • Elina Svitolina (UKR)

  • Belinda Bencic (SUI)

  • Emma Navarro (USA)

Jakiś czas temu cała Polska emocjonowała się osiągnięciami Agnieszki Radwańskiej, lecz popularna „Isia” dotarła „tylko” na fotel wiceliderki WTA. Iga Świątek poszła nie krok, ale o kilka kroków dalej, w sumie przewodząc zestawieniu przez ponad 100 tygodni (i oby ta liczba jeszcze urosła!). Na ten moment nie ma jednak widoków na to, aby poza Świątek w czołówce zaistniała jeszcze jakaś inna tenisistka. Magda Linette była kiedyś na 19. miejscu, ale obecnie jest dopiero 55. Z kolei Magdalena Fręch (najwyżej na 22. miejscu) jest jeszcze niżej, bo na 61. lokacie. Więcej Polek jednak w pierwszej setce już nie ma, bo Maja Chwalińska jest dopiero 124. (nigdy nie była w pierwszej setce), Katarzyna Kawa 127., natomiast urodzona w Czechach, ale od 2024 roku reprezentująca Polskę, Linda Klimovicova – 168.

W dalsze rejony rankingu zapędzać się raczej nie ma sensu, bo kolejne Polki to dużo, dużo odleglejsze miejsca. Przykładowo: Martyna Kubka jest dopiero 370., Weronika Falkowska 388., Zuzanna Pawlikowska 410., Olivia Lincer 433., Urszula Radwańska 476., Weronika Ewald 482., Anna Hertel 491., Monika Stankiewicz 524., Marcelina Podolińska 584., a Gina Feistel 637.