Moda i uroda

Kolorowe kuracje na włosy

Kolorowe kuracje na włosy

Nasze włosy mogą przybierać różne odcienie. Czy to naturalne czy farbowane pasma, muszą jednak być traktowane z odpowiednią troską, by zachować piękny kolor.

Oczywiście nie będziemy tutaj przekonywać, jakie włosy są lepsze: naturalne czy farbowane, bo to decyzja każdego z nas. Wiadome jest tylko to, że długotrwała koloryzacja lub koloryzacja wykonana nieprofesjonalnie czy przy użyciu niskiej jakości produktów niesie ze sobą ryzyko pojawienia się problemów z naszą czupryną. Od matowości i suchości pasm, aż po ich nadmierne wypadanie. A przecież nie chcemy z powodu dążenia do pięknego wyglądu włosów trafić pod skalpel chirurga, gdy będzie nam dokonywał przeszczepu włosów (np. w San-medical). Ale dziś nie o tym. Na tapecie jest temat przyjemny, bo mówiący o ciekawych kuracjach, przy pomocy których możemy zachować nasz kolor w jak najlepszej kondycji przez długi czas. Służą do tego przeróżne mikstury: od płukanek, odżywek, przez maseczki czy napary.

Oto kilka przykładowych specyfików do wykonania samodzielnie w domu:

  • napar do ciemnych włosów – bierzemy 2 łyżki liści szałwii, łyżkę liści rozmarynu oraz pokrzywy i zalewamy 0,5 litra wrzątku. Zamiast powyższych ziół możemy też użyć po łyżeczce tymianku, podbiału i skrzypu. Gdy napar naciągnie i przestygnie, odcedzamy go przez sitko i takim płynem polewamy włosy po ich uprzednim umyciu. Dzięki temu zachowają połysk. Można go stosować nawet co 2 - 3 mycie;
  • napar pogłębiający brąz – tu wystarczą 4 łyżki suszonych liści orzecha włoskiego i 2 łyżki szałwii, które zalewamy dwoma litrami wrzątku. Studzimy, przecedzamy płyn i polewamy nim włosy;
  • płukanka przyciemniająca z kory dębu – 6 łyżek pokruszonej kory zalewamy 1,5 litra gorącej wody i gotujemy na wolnym ogniu, a następnie studzimy i polewamy włosy;
  • napar rozjaśniający – 4 łyżki suszonych kwiatów dziewanny zalewamy 1 litrem wrzątku i postępujemy jak wyżej;
  • płukanka rumiankowa – dodająca jasnych refleksów – 4 saszetki fix rumianku zalewamy 1,5 litra wrzątku, a po wystudzeniu dodajemy jeszcze sok z połowy cytryny.

Ogólnie zasada jest taka, że gdy chcemy przyciemnić włosy, to sprawdzonym od lat przepisem jest wykorzystanie liści lub łupin orzecha włoskiego. To taki typowy „wzmacniacz” koloru dla szatynek, który może nam posłużyć jako szampon koloryzujący.

Jak to zrobić - krok po kroku

Żeby go uzyskać, należy zmielić w młynku 3 garści łupin orzecha, dodać łyżeczkę octu owocowego i wrzątek tak, by powstała gęsta papka. Rozprowadzamy ją na umytych i osuszonych włosach pędzlem, podobnie jakbyśmy nakładali farbę. Zakładamy na głowę foliowy czepek i ręcznik, odczekujemy około 20 minut. Po tym czasie możemy zobaczyć, jak włosy ściemniały o jeden – dwa tony. A co dla blondynek? Tu swoją rolę spełni „rozjaśniacz” rumiankowy, również mający funkcję naturalnej farby. Dwie garści lub 4 saszetki rumianku zalewamy 1 litrem wrzątku i odstawiamy na około 15 minut do naciągnięcia. Następnie przecedzamy płyn przez sitko albo filtr do kawy, dodajemy sok z jednej cytryny i mieszamy. Tak powstałą miksturę wcieramy dokładnie we włosy i zostawiamy na 15-30 minut, po czym spłukujemy pasemka letnią wodą.

Gdy nie wystarczają nam powyższe przepisy, a chcemy wzmocnić lub lekko skorygować swój odcień włosów, zawsze możemy sięgnąć po gotowe szampony i odżywki, przeznaczone specjalnie do ciemnych lub jasnych włosów. Przy ciemnych sprawdzają się preparaty dodające odcieniowi głębi i połysku, a przy blond kosmykach - te z fioletowymi lub niebieskimi pigmentami, które „odczarowują” żółty kolor czupryny.